Instalujesz program do sprawdzania dysku, bo coś zaczęło działać inaczej. W odpowiedzi dostajesz ścianę czterdziestu atrybutów SMART, nazwy takie jak „Seek Error Rate” i surowe wartości liczone w milionach. Gdzieś w tej tabeli ma kryć się odpowiedź na jedyne ważne pytanie: czy w tym tygodniu trzeba kupić nowy dysk?
Dobra wiadomość: do tego celu większość tabeli jest szumem. Kilka parametrów rzeczywiście pozwala przewidywać część awarii, inne wyglądają groźnie, choć są całkowicie normalne. Cały raport ma też ograniczenie, które warto znać, zanim mu zaufasz. Poniżej wyjaśniam stan dysku bez konieczności studiowania informatyki i pokazuję, jak PC Workman sprowadza dane do werdyktu, na podstawie którego można działać.
Wartości, które naprawdę mają znaczenie
Różne rodzaje dysków inaczej opisują swój stan, dlatego najpierw ustal, z jakim nośnikiem pracujesz.
W SSD albo NVMe najwięcej mówią dwie wartości. Percentage Used, czasem Media Wearout Indicator, szacuje wykorzystaną część wytrzymałości pamięci flash i rośnie od zera. Available Spare pokazuje rezerwowe bloki używane w miejsce zużytych i maleje od 100%. Zbliżanie się rezerwy do jej progu jest poważnym sygnałem. Warto też sprawdzić flagę Critical Warning oraz Media or Data Integrity Errors, które powinny pozostać na zerze.
W mechanicznym HDD nadal liczą się klasyczne atrybuty. Reallocated Sectors Count zlicza sektory, z których dysk zrezygnował i zastąpił je rezerwą. Current Pending Sector Count obejmuje sektory odczytywane niepewnie, które nie zostały jeszcze przeniesione. Uncorrectable Sector Count zlicza całkowicie nieudane odczyty. Wszystkie trzy powinny wynosić zero. Ich wzrost, szczególnie przez kolejne tygodnie, jest jednym z najwyraźniejszych ostrzeżeń, jakie HDD potrafi przekazać programowi.
Zużycie SSD i dlaczego zwykle martwi za bardzo
Każdy SSD ma deklarowaną wytrzymałość, najczęściej podaną jako TBW, czyli terabajty zapisanych danych. Typowy konsumencki dysk 1 TB ma wynik liczony w setkach TBW. Skończona liczba brzmi groźnie, dopóki nie porównasz jej z rzeczywistym zapisem.
Zwykły użytkownik komputera stacjonarnego zapisuje kilka terabajtów rocznie. Nawet intensywne instalowanie i usuwanie gier oraz praca z dużymi plikami wideo rzadko zbliżają dysk do deklarowanej wartości w czasie jego praktycznego życia. Wzrost Percentage Used o kilka punktów rocznie jest normalny. Jeżeli po dwóch latach widzisz 4%, prawdopodobnie wymienisz komputer wcześniej, niż zużyje się pamięć flash.
Zużycie warto obserwować, ale nie trzeba się go bać. To kolejna liczba, przy której trend z wielu miesięcy mówi znacznie więcej niż dzisiejszy wynik. Tak samo należy czytać napięcie zasilacza w czasie zamiast panikować po jednej próbce.
Objawy ważniejsze od każdej liczby
Czasem dysk ostrzega zachowaniem wcześniej niż przez SMART. Poniższe objawy są pilne niezależnie od raportu:
- Pliki lub foldery znikają albo wracają uszkodzone.
- Dysk przechodzi w tryb tylko do odczytu. Niektóre SSD robią to celowo u kresu życia, aby chronić to, co jeszcze da się odczytać. To ostatnia uprzejmość, nie błąd programu.
- Komputer zamraża się podczas odczytu konkretnego folderu, choć poza nim działa prawidłowo. Często towarzyszy temu 100% dysku i ogromny czas odpowiedzi. Osobny poradnik wyjaśnia, co naprawdę oznacza 100% użycia dysku.
- Dysk znika z BIOS-u albo Eksploratora i wraca po ponownym uruchomieniu.
- Mechaniczny dysk klika albo piszczy. Wyłącz go i odzyskaj dane. Nie uruchamiaj kolejnych testów.
- Podgląd zdarzeń zapisuje błędy dysku, szczególnie powtarzające się dla tego samego urządzenia.
Ograniczenie, o którym mało kto mówi
Praktyczna zasada jest prosta: jeśli wartości się zmieniają, działaj wcześnie i spokojnie. Najpierw skopiuj dane, dopiero potem decyduj o wymianie. Nie uruchamiaj długich testów obciążeniowych na dysku, który podejrzewasz. Sam test może być obciążeniem, które go dobije.
Jak PC Workman przedstawia stan dysku
Wiele osób rezygnuje gdzieś między tabelą z czterdziestoma wierszami i pytaniem „czy mam się martwić?”. PC Workman odczytuje wartości istotne dla konkretnego typu dysku i najpierw podaje jasny werdykt, a dopiero pod nim dane:
Kiedy któraś wartość się zmieni, uczciwy komunikat mówi, co można i czego nie można wywnioskować: który parametr wzrósł, w jakim czasie i dlaczego poprawny test nigdy nie zastępuje kopii zapasowej. Tę samą granicę PC Workman zachowuje w pięciominutowej kontroli stanu: pokazuje dowody, nazywa trend i nie udaje pewności.
Paragon Artykuł PRO · ciche awarie Najgroźniejszy błąd nie wywala programu. On kończy się sukcesem. Sześć prawdziwych awarii, które działały bez zarzutu i nie robiły nic, tydzień z asystentem piszącym szybciej, niż zdążyłem czytać, i pięć kontroli, które to łapią. Przeczytaj artykuł →Dysk jest zdrowy, więc dlaczego komputer uruchamia się przez minutę? Zobacz pozostałe poradniki →